Wielu naszych Klientów pyta nas jak się zachować, gdy otrzyma maila z żądaniem okupu. Na początku zaznaczmy, że często te ataki (bo tak to się nazywa) różnią się od siebie. Część z nich sugeruje, że uzyskali dostęp do kompromitujących nagrań. Część że mają Twoje hasło do poczty.
22.03. pitanje u rubrici Internet od Goran Gonar (6.5k bodova) Dobio sam malo prije ovakav email na hrvatskom od nekog hakera koji me ucjenjuje i traži novce u funtama na bitcoin račun. Cijeli email donosim u privitku.
Po całej akcji dostałem e-maila od Klienta: "Dziękuję, że Pan mi zdjął to z głowy". A jaki jest Twój sposób na PeakEnd #UX #CX #Sprzedaż #Strategia #Klient #Umami #Marketing
ZAŠTITA OD HAKERA Ako imate mejl preko "Jahua" ODMAH uradite ovo. Nakon što je objavljeno da su hakeri ukrali podatke od čak 500 miliona korisnika "Jahuovih" servisa, usledile su i prve tužbe protiv kompanije. Sajber napad se dogodio još 2014. godine kada su hakerikeri su ukrali lične podatke - imena, prezimena, elektronsku poštu
37 views, 5 likes, 4 loves, 0 comments, 0 shares, Facebook Watch Videos from Sieja: Wczoraj dostałem e-maila od YouTuba że gratulują mi 1000 subskrybentów na moim kanale [jak wiemy mam ich już ~1200]
khutbah idul adha bahasa jawa nu online. Inne inwestycje Otrzymałeś maila od hakera, w którym informuje Cię, że wykradł Twoje dane lub posiada kompromitujące nagrania, a w zamian za ich usunięcie żąda zapłaty, na dodatek w bitcoinach lub innej kryptowalucie? Nie płać! Maile z szantażami od rzekomych hakerów to popularny sposób na wyłudzanie pieniędzy przez oszustów. Najczęściej grożą oni ujawnieniem kompromitujących nagrań. W praktyce jednak liczą na to, że potencjalna ofiara się przestraszy i przeleje odpowiednią sumę na wskazany adres portfela. Celowo żądają zapłaty w BTC lub innej kryptowalucie, gdyż takie środki najłatwiej później ukryć i wypłacić. Dlatego jeśli otrzymałeś takiego maila, nie panikuj. To tylko próba zastraszenia i wyłudzenia. Na dodatek po wpłacie pierwszej kwoty, oszuści żądają kolejnych wpłat. Przykładowe maile od hakerów Tego typu maile często wysyłane są do osób, których dane wyciekły z różnego typu portali i instytucji. Przykładem może być tu wyciek danych z firmy Ledger, produkującej portfele kryptowalutowe. Jej klienci otrzymywali np. takie maile od oszustów: Witaj, dowiedziałem się z pewnego źródła o twoich krypto oszczędnościach. Mieszkam w tym samym mieście co ty i znam twój adres zamieszkania. Mogę z chłopakami zrobić napad w każdym momencie i zaatakować ciebie albo twoją rodzinę. Nie licz na zabezpieczenia domu, to nie będzie moje pierwsze włamanie. Nie będziesz też pierwszą ofiarą śmiertelną. Za około 1000 zł na podany adres możemy zapomnieć o całej sprawie. Z tego co widzę masz spore oszczędności więc to nie będzie kłopot. Masz 48 godzin na dokonanie wpłaty albo poleje się krew i będziesz przykładem że czasem lepiej wpłacić niż zignorować wiadomość. Adres Bitcoin: bc1qhhyqc64am094c2huvrhka2r4mr8k Po przeczytaniu powyższego maila trudno wyobrazić sobie, by ktoś ryzykował lata w więzieniu popełniając morderstwo, a nawet włamanie, w zamian za 1000 zł. Z drugiej jednak strony 1000 zł to kwota na tyle mała, że sporo osób może dokonać wpłaty by mieć „problem z głowy”. Bardzo popularnym motywem w tego typu mailach są również kompromitujące nagrania osoby, do której trafił mail. „Haker” miał rzekomo podłączyć się do komputerowej kamerki ofiary i wykorzystać ją do nagrywania takich filmów. I do know **** is your pass word. You do not know me and you are probably thinking why you are getting this email, correct? Well, I actually setup a malware on the adult videos (porno) website and do you know what, you visited this site to experience fun (you know what I mean). While you were watching video clips, your internet broweser started functioning as a DRP (Remote Desktop) having a keylogger which provided me access to your display and also web cam. Immediately after that, my software obtained your complete contacts from your Messenger, FB, as well as email.. What did I do? I made a dobulce-screen video. First part displays the video you were watching (you have a fine taste lmao), and 2nd part shows the recording o your webcam. What should you do? Well, in my opinion $1900 is a fair price for our little secret. You will make the payment by Bitcoin (if you don’t know this, search „how to buy bitcoin” in Google). BTC Address: ************* (It is cAsE sensitive, so copy and paste it) Note: You have one day in order to make the payment. (I have special pixel in this message, and this moment I know that you have read through this message). If I don’t get the BitCoins, I will send out your video to all of your contacts including members of your family, co-workers, etc. Nevertheless, if I receive the payment, I will erase the video immidiately. If you want to have proof, reply with „Yes!” and Ic definitely will send out your video to your 13 contacts. It is a non-negotiable offer, therefore don’t wate my personal time and yours by responding to this mail. Jak widzimy grozi on rozesłaniem nagrania do znajomych. Każdy czytając taką wiadomość od razu zaczyna się zastanawiać co zrobią koledzy i koleżanki z pracy po zobaczeniu takiego wideo… Możesz go powstrzymać tylko w jeden sposób, wysyłając bitcony na wskazany adres. Na dodatek masz na to 1 dzień! Wiadomości tego typu mogą przybierać różne formy, czasami są wysyłane po angielsku, a czasami przetłumaczone za pomocą translatora na polski. Oto kilka przykładów: Wiem, że Twoje hasło to **********. Nie znasz mnie i pewnie zastanawiasz się, dlaczego dostajesz tę wiadomość. Umieściłem szkodliwy program na stronie internetowej z filmami pornograficznymi… Włamałem się do Twojej skrzynki pocztowej i zainfekowałem system operacyjny wirusem… Należę do międzynarodowej grupy hakerów. Jak pewnie się domyślasz, Twoje konto zostało zhakowane… Jak widzisz wszystkie te wiadomości mają jeden cel, wyłudzenie pieniędzy. Oszust twierdzi, że włamał się na konta ofiary, czasami że zainfekował komputer lub umieścił złośliwy program na stronie pornograficznej. Ma rzekomo również dostęp do kontaktów ofiary, sieci społecznościowych itp. Podobno przechwycił kamerę internetową lub całkowicie przejął komputer… Nikt Cię nie zhakował! Spokojnie, nie ma żadnego wirusa, exploita czy gorszącego filmu. Hasło podane przez niego w mailu się zgadza? To jeszcze nic nie znaczy. Prawdopodobnie zdobył (czyt. kupił) jedną z wielu baz dostępnych w darknecie lub na forach hakerskich, która zawierała listę kont wraz z hasłami i mailami. Wyciekła ona prawdopodobnie z jednego z serwisów gdzie byłeś zarejestrowany. Akurat tego typu wycieki baz danych zdarzają się wbrew pozorom dosyć często. Jeśli chodzi o „pewność” że ktoś oglądał pornografię, to jest to strzał w ciemno. Tego typu maile rozsyłane są do tysięcy lub milionów osób automatycznie. Jeśli niewielki procent z nich ulegnie zastraszeniu, wówczas oszuści mogą uzbierać niezłą sumkę. Z kolei w przypadku takich maili jak ten dotyczący kryptowalut, przestępcy zdobyli bazę osób posiadające portfele fizyczne do przechowywania takowych. W związku z tym, była duża szansa na to, że odbiorcy tych wiadomości rzeczywiście mieli spore oszczędności w kryptowalutach. Film jako dowód? Niektóre maile mają jeszcze jeden dodatkowy element, a mianowicie przestępcy oferują ofierze możliwość obejrzenia kompromitującego filmu jako dowodu. Wystarczy kliknąć w link… Niestety po jego kliknięciu ofiary pobierają zarchiwizowany plik, w którym zamiast filmu znajduje się wirus infekujący komputer (ransomware). W efekcie mogą np. zaszyfrować wszystkie pliki na Twoim komputerze i żądać okupu w zamian za ich odszyfrowanie! Jak być bezpiecznym? By uniknąć nieprzyjemnych sytuacji warto przestrzegać kilku naprawdę prostych zasad: Nie płać okupu Nie panikuj Nie odpowiadaj na przypadkowe email’e Nie klikaj w linki znajdujące się w takich wiadomościach Nie otwieraj załączników w mailach niewiadomego pochodzenia Sprawdź hasło, które oszuści wysłali w mailu i zmień je we wszystkich miejscach, gdzie aktualnie go używasz. Tutaj przydatna może okazać się również strona która pokaże Ci czy Twoje dane wyciekły gdzieś w ostatnim czasie. Poza tym powiedz o tym innym. Ludzie nie lubią dzielić się takimi problemami z bliskimi, szczególnie jeśli chodzi o tak kompromitujące materiały. Z tego powodu warto ich ostrzec, by przypadkiem nie ulegli manipulacji i nie wpłacili okupu.
Fałszywe e-maile to metoda stara jak świat! Stworzona przez hakerów, którzy już dawno przeszli na przestępczą emeryturę! Tak jak wszyscy słyszeliśmy o metodzie “na wnuczka”, którą wykorzystują oszuści w realnym świecie, tak też wszyscy znamy fałszywe maile w sieci. Jest to sposób popularny, dobrze znany i tak prosty… że aż genialny! Jak się okazuje, choć go znamy, to wciąż się na niego nabieramy! Nie daj się oszukać! Dowiedz się jak rozpoznać i gdzie zgłosić fałszywe maile. Czym dokładnie są fałszywe e-maile? Każdego dnia otrzymujemy fałszywe maile od orange, fałszywe maile z fakturami, fałszywe maile od allegro, od banku, firmy kurierskiej… Zdarzają się nawet fałszywe maile ze skarbówki albo z ZUS-u! Czym one dokładnie są? Stare poczciwe fałszywe maile to rodzaj internetowego oszustwa z zakresu socjotechniki, który nazywamy phishingiem. Podczas ataku napastnik próbuje nakłonić nas, abyśmy przekazali mu cenne informacje, takie jak dane osobowe i hasła uwierzytelniające. Fałszywe e-maile do złudzenia przypominają prawdziwe wiadomości i na pierwszy rzut oka wydaje się, że zostały wysłane przez znany bank, albo administrację poczty e-mail! W wiadomości zostajemy poinformowani o jakimś zagrożeniu i poproszeni o zresetowanie hasła, otrzymujemy powiadomienie o długu 2 zł, co wcale nieprzypadkowo jest tak niską kwotą. Po kliknięciu w załączone hiperłącze przenosimy się do strony, która również wygląda jak prawdziwa, ale jeśli wpiszemy tam swój login i hasło… zostaną one przechwycone przez oszustów. Na stronie czai się bowiem trojan, który dołoży wszelkich starań, aby wykraść nasze dane. Wciąż często dajemy się nabrać, choć nagłówki artykułów nieustannie ostrzegają: “Fałszywe maile od Orange!”, “Uwaga na fałszywe maile o zapłacenie faktury!”, “Polacy masowo otrzymują fałszywe maile ze skarbówki i fałszywe maile z ZUS”, “Bądź ostrożny! Uważaj na fałszywe maile PayU!”, “Uwaga Klienci mbank fałszywe maile atakują!”… Fałszywe maile z urzędu skarbowego Hakerzy nie mają litości! Fałszywe maile ze skarbówki? Czemu nie?! Spora grupa użytkowników sieci znalazła już na poczcie fałszywe maile z urzędu skarbowego zatytułowane w oryginale: “Informacja o zamiarze wszczecia kontroli skarbowej”. W wiadomości znajdowała się informacja, że urząd przeprowadzi kontrolę podatnika w czerwcu… 2016 roku! Rzekomy nadawca, czyli urząd skarbowy nie dołączył jednak do wiadomości namiarów na doktora Emmetta Browna z filmu “Powrót do przyszłości”, z prośbą o kontakt w sprawie wehikułu czasu, ale coś innego… Fałszywe maile ze skarbówki zawierały bowiem trojana o nazwie DanaBot, który przejmował kontrolę nad komputerem i wykradał poufne informacje – rejestrował numer klienta, hasło do rachunku bankowego i znał jeszcze wiele innych sztuczek! W tym przypadku fałszywe maile z urzędu skarbowego wysyłała niejaka mgr Marzena Fierek, która być może faktycznie pracuje w którejś z placówek, ale na pewno nie wysyła podatnikom maili z trojanem. Dlatego, jeśli otrzymasz kiedyś taką wiadomość, upewnij się, kto jest nadawcą. Fałszywe maile z fakturami Życie hakera jest fascynujące – jednego dnia jest on pracownikiem banku, drugiego urzędnikiem państwowym, a trzeciego administratorem systemu eFaktura i wysyła fałszywe maile z fakturami! Cyberprzestępcy podszywając się pod system eFaktura, rozsyłali fałszywe maile o zapłacenie faktury na niedużą kwotę. Do maila dołączali łącze, w które wolelibyście nie klikać. Fałszywe maile z fakturami prowadziły do Dysku Google, gdzie nie było oczywiście żadnej faktury, tylko złośliwe malware. Trojan Ursnif, jak każde inne dziecko cyberoszusta, instalował się na komputerze i wykradał loginy do stron bankowych. Ursnif szybko stał się ulubieńcem przestępców, gdyż coraz częściej wykorzystują go w atakach. Nieustannie też udoskonalają tego małego złośliwca, przez co staje się on coraz groźniejszy! Dlatego ostrożnie klikaj w łącza w wiadomości e-mail, a najlepiej zainstaluj antywirusa Bitdefender, dla którego wszelkie trojany to bułka z masłem! W pojedynku Bitdefender vs. Ursnif – ten drugi nie ma szans! Fałszywe maile z Allegro Jeżeli ktoś informuje Cię o długu, nie wierz mu na słowo. Zdarzają się też fałszywe maile od allegro i wystarczy chwila nieuwagi, żeby dać się nabrać. Fałszywe maile od allegro informują właśnie o rzekomym zadłużeniu na niewielką kwotę. Ostrzegają, że jeśli nie zostanie ona uregulowana, to Twoje konto zostanie zablokowane, a dług przekazany do firmy windykacyjnej. Zaległość na 3 złote, a kara jak za wyłudzanie kredytów?! Wolałabyś zapłacić, prawda? Hakerzy to wiedzą! Dlatego kwota jest tak niska! Klikasz w łącze, żeby mieć to z głowy, przenosisz się na stronę udającą serwis płatniczy i oddajesz oszustom swój login i hasło do rachunku bankowego. Oczywiście nie okradną Cię na 3 zł! Tyle to może Ci zostawią… jak będą mieli dobry humor. Uważaj na fałszywe maile od allegro, najlepiej sam wejdź na swoje konto i sprawdź, czy nie ma zaległości. Przyjrzyj się adresowi nadawcy i zwróć uwagę na błędy ortograficzne! Fałszywe maile często obfitują w błędy i literówki! Fałszywe maile z ZUS Skoro haker był już z urzędu skarbowego, to dlaczego nie może pracować w ZUS-ie?! Pewnie, że może! Niektórzy klienci już się o tym przekonali! Fałszywe maile z ZUS zatytułowane „Składka” zawierały informację o błędnie opłaconych składkach i oczywiście – załączniki! Otwarcie ich skutkowało instalacją złośliwego oprogramowania na komputerze, które co robiło?! Zgadłeś – wykradało dane. Fałszywe maile z ZUS podpisane były jako kancelaria ZUS, a w stopce zawierały adresy z rozwinięciem „ To bardzo ważne, gdyż ZUS takiego rozwinięcia nie używa i co więcej, nie wzywa mailem do zapłaty. ZUS nie kieruje wezwań ani informacji o rozliczeniach drogą mailową. Kontaktuje się tak jedynie z klientami, którzy posiadają konto na Platformie Usług Elektronicznych i sami wybiorą taką formę kontaktu. Ponadto autentyczny e-mail zawsze zawiera imię i nazwisko konkretnego pracownika. Inne najczęściej spotykane fałszywe maile Jak widzisz, cyberoszust jest, kim tylko chce! Może wysyłać też fałszywe maile od orange, fałszywe maile PayU, banku, albo fałszywe wiadomości, które wcale nie są mailami! mBank fałszywe maile Fałszywe e-maile od banku są szczególnie popularne. Oszuści bardzo lubią się pod nie podszywać! Jeśli damy się nabrać, kolejnego dnia zamiast pieniędzy, zobaczymy na koncie czarną dziurę… skąd niedaleko do czarnej rozpaczy! mBank fałszywe maile skomentował – ostrzegł klientów, że nigdy nie wysyła wiadomości z łączami do logowania, nigdy nie prosi o aktywację usług, o zwrot środków, wykonanie przelewów testowych, ani nie prosi o podanie danych osobowych. Jeśli więc dostaniesz wiadomość z takimi wskazaniami, zgłoś oszustwo! Fałszywe maile PayU Robiąc zakupy online z płatnością PayU, też warto mieć się na baczności. Podczas finalizacji zamówienia i wybraniu płatności przez PayU, pojawia się komunikat o przekierowywaniu na stronę operatora płatności. Za chwilę otrzymujesz nowy link od konsultanta przez czat albo zostajesz przekierowany na stronę PayU. Nic w tym dziwnego, prawda? Warto się jednak przyjrzeć, czy wszystkie dane się zgadzają – zwłaszcza nazwa sklepu i kwota do zapłaty. Podczas oczekiwania na link do płatności, może stać się czary-mary! Oszust przekształci Twoje zamówienie na transakcję w innym sklepie, gdzie również PayU obsługuje płatności, ale jeśli zapłacisz, to zasilisz konto cyberprzestępcy. Oszustwo na “BLIK-a” Oszuści mogą wyłudzić pieniądze przez Facebooka, podszywając się pod Twoich znajomych! Powiesz teraz, że na “BLIK-a” już nikt nie da się nabrać? Dobrze, wiemy… fałszywe e-maile przecież też wszyscy znamy! Napisała do Ciebie koleżanka? A jeśli Ania wcale nie jest Anią? Tym bardziej, jeśli prosi o pieniądze na leki lub na jedzenie. Cyberoszuści są sprytni i nie argumentują pożyczki głupotami! Potrafią też tak naśladować czyjś sposób pisania, że nawet się nie zorientujesz! Jedna internautka nabrała się, gdy oszust podszył się pod jej mamę! Zaatakował w dniu, gdy mama była umówiona na odbiór auta z warsztatu samochodowego! Jeśli dasz się nabrać na BLIK-a, pożyczki nigdy nie odzyskasz, a oszusta nigdy nie znajdziesz. Miałeś już styczność z phishingiem? Wiesz jak reagować i gdzie zgłosić fałszywe maile? Co zatem zrobić, gdy zetkniesz się z oszustwem? Po pierwsze, nie klikaj w przesłany link ani załącznik, jeśli wiadomość budzi Twoje podejrzenia. Jak najszybciej poinformuj firmę, pod którą podszywają się oszuści. Większość banków i sklepów ma specjalny zespół, który zajmuje się phishingiem. Niezbędne informacje znajdziesz, wpisując w wyszukiwarkę hasła w stylu „(nazwa firmy) fałszywe e-maile” lub „(nazwa firmy) wiadomość phishingowa”. Prześlij firmie całą wiadomość phishingową, razem z linkiem i załącznikami, oraz postępuj według instrukcji, które Ci przekaże. W zależności od powagi sytuacji możesz się również skontaktować z instytucją prawną. Informacje o phishingu znajdziesz w oficjalnych komunikatach Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. Również największe firmy z branży technologicznej, np. Google czy Microsoft, mają specjalne strony z informacjami o oszustwach internetowych, gdzie możesz przesyłać linki do podejrzanych stron. Kiedy już poinformujesz o incydencie, przynajmniej firmę, której wizerunek wykorzystano, możesz usunąć fałszywą wiadomość. Jak chronić pocztę Email? Zwiększ swoje bezpieczeńtswo
Oszuści nie próżnują i rozpoczęli nową kampanię, której celem jest instalacja na urządzeniach ofiar złośliwego oprogramowania o nazwie nanocore. Na skrzynki rodaków trafiają fałszywe maile z zapytaniem o produkty i materiały. W załączniku jest nieprawdziwy plik Excela, który zawiera łącze do malware. Foto: Shutterstock O nowym zagrożeniu raportuje Zespół Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego polskiego sektora finansowego, który ostatnio ostrzegał przed fałszywą stroną jednego z banków. Oszuści wysyłają na skrzynki ofiar nieprawdziwe wiadomości z zapytaniem o produkty i materiały. Tam czyha pułapka. Wspomniana wiadomość zawiera załącznik w postaci nieprawdziwego pliku Excela. W rzeczywistości jest to łącze prowadzące do złośliwego oprogramowania o nazwie nanocore. Jest to bardzo groźny kod, który daje możliwość przejęcia kontroli nad komputerem i jest w stanie przechwytywać dane logowania do banków, co może skończyć się utratą zgromadzonych środków. Jeśli dostaliście podobną wiadomość, to pod żadnym pozorem nie próbujcie otwierać zawartych tam załączników. Najlepiej zrobicie, gdy zignorujecie tego maila i go usuniecie. Przy okazji warto pomyśleć o zapewnieniu lepszego zabezpieczenia komputera. Zrobicie to z użyciem najlepszych programów do ochrony prywatności i danych. Zachęcamy także do odsłuchania odcinka podcastu Technicznie Rzecz Biorąc, w którym na czynniki pierwsze rozkładamy najciekawsze tematy związane z nowymi technologiami:
Ludzi online: 4021, w tym 92 zalogowanych użytkowników i 3929 gości. Wszelkie demotywatory w serwisie są generowane przez użytkowników serwisu i jego właściciel nie bierze za nie odpowiedzialności.
Potrafisz rozróżnić prawdziwy adres e-mail lub strony od adresów fikcyjnych? Świetnie! Ale prawdopodobnie jesteś w błędzie. Ostatnie ataki na Gmaila udowodniły, że skoro nawet najlepsi znawcy sztuczek hakerskich dali się zwieść, to zwykły internauta jest po prostu bez szans wobec phishingu. Czym w ogóle jest phishing? Jest to metoda oszustwa, w której przestępca podszywa się pod kogoś, by wyłudzić określone informacje, takie jak login czy hasło lub szczegóły karty kredytowej, a także by nakłonić Cię do określonych działań typu: odwiedziny jakiejś strony i/lub zalogowanie na niej. Od stycznia tego roku siecią zawładnęła duża kampania phishingowa skierowana do dostawców poczty elektronicznej. Ataki dotyczyły głównie Gmaila, lecz na podobne działania narażeni są wszyscy pozostali dostawcy i odbiorcy wiadomości email. Jak to działa? Użytkownicy otrzymują osobistą, poufną wiadomość e-mail od osoby, której konto zostało zhakowane. Do wiadomości dołączony jest fałszywy plik PDF, który nie działa i otwiera się nowa karta. Na niej widnieje komunikat skłaniający do podjęcia wtórnej próby logowania do Gmaila. W tym momencie najważniejsze jest, żeby się nie logować. Dobrze by było również to zgłosić i ochronić kolejnych użytkowników. Jeżeli dasz się zwieść i się zalogujesz, haker automatycznie przejmie Twoje konto i wszystkie powiązane z nim informacje. Co w sytuacji, kiedy nie masz czasu, ani możliwości sprawdzać każdej nadesłanej do Ciebie wiadomości? Przyjrzyj się przynajmniej paskowi z adresem nadawcy, niezależnie od tego, jak wszystko wydaje się realistyczne. Jeśli widnieje tam: tekst / html zamiast https: //, a zaraz po tym witryna jest oszustwem. „Zdajemy sobie sprawę z tego problemu i nadal wzmacniamy nasz system obrony przed atakami phishingu. Pomagamy chronić użytkowników na wiele różnych sposobów, w tym wysyłamy ostrzeżenia o niebezpiecznych witrynach. Użytkownicy mogą również aktywować weryfikację dwuetapową w celu zapewnienia dodatkowej ochrony kont „- poinformowało Google. Chociaż wydaje się, że udało się już znaleźć sposób na hakerów, to użytkownicy powinni nadal być mocno podejrzliwi podczas korzystania z poczty. Nagradzany antywirus Bitdefender Bitdefender Internet Security 2021 zapewnia najlepszą ochronę przed zagrożeniami internetowymi, bez spowolniania zasobów systemu. Został okrzyknięty Produktem Roku przez AV-Comparatives i nagrodzony przez AV-TEST za Najlepszą Ochronę i Najlepszą Wydajność. Oprócz wspomnianych ataków, zdarzają się także inne, równie wyrafinowane. Sami mieliśmy okazję przeczytać takiego maila na własnej skrzynce. Otrzymujemy wiadomość, jakoby nasza przesyłka nie została dostarczona, choć tak naprawdę niczego nie zamawialiśmy: >Subject: Twoja przesylka nie zostala dostarczona, 593xxxx8>Informacja,>przesyłamy fakturę numer F/65xxxxxx/03/17 wystawioną znajduje się w załączniku, a poniżej prezentujemy jego>podsumowanie.>Numer przesyłki: EE5384xxxxxPL>Prosimy o wpłatę: 497,13 zł>*e-faktura jest w formacie PDF i mozna ja otworzyc za pomoca programu>Adobe Acrobat Reader, Firefox, Chrome>>Z pozdrowieniami.>UPS Express. Przed wykonaniem jakiegokolwiek działania, postanowiliśmy przeskanować wiadomość programem antywirusowym. Bitdefender w porę nas ostrzegł, że mail jest niebezpieczny. Ewidentnie próbowano naciągnąć nas na kliknięcie w link, który przeniósłby nas na pewno na podejrzaną stronę internetową, gdzie po cichu ktoś wykradłby nasze dane. Wystrzegajcie się zatem również wiadomości od wszelkiej maści stron świadczących usługi kurierskie lub sklepów internetowych. Jeśli niczego nie zamawialiście, w żadnym wypadku nie klikajcie w linki lub załączniki – które są równie niebezpieczne. Informacje można dowolnie wykorzystać podając markę Bitdefender jako źródło. Marken Systemy Antywirusowe – oficjalny przedstawiciel marki Bitdefender w Polsce. Źródło: Podobne artykuły:
dostałem maila od hakera